Robert Burneika nie zwalnia tempa. Hardkorowy Koksu postanowił zamieszkać w jednej z najbardziej prestiżowych lokalizacji w Miami Beach – dzielnicy, gdzie swoje rezydencje mają milionerzy, miliarderzy oraz postacie znane i… owiane kontrowersjami.
To właśnie tutaj, w sąsiedztwie luksusowych willi i prywatnych przystani, Burneika rozpoczął nowy rozdział życia.
Sąsiedzi z pierwszych stron gazet
W tej ekskluzywnej okolicy mieszka m.in. Rick Ross – raper znany z zamiłowania do luksusu, samochodów i wystawnych rezydencji.
Nieopodal znajduje się także słynna willa, która swego czasu była przedmiotem głośnych medialnych doniesień związanych z działalnością Sean Combs, znanego jako Puff Daddy. To właśnie w tej części Miami dochodziło do wydarzeń, które odbiły się szerokim echem w amerykańskich mediach.
Dziś ta okolica nadal przyciąga uwagę – nie tylko ze względu na historię, ale przede wszystkim na prestiż.
Widok jak z filmu
Burneika mieszka w Miami Beach z panoramicznym widokiem na zatokę i centrum Miami. Z balkonu może obserwować wszystkie statki wpływające i wypływające z portu.
Pod nosem ma prawdziwą „wodną autostradę” – codziennie przepływają tam luksusowe jachty, speedboaty i jednostki zmierzające w stronę otwartego oceanu.
Zachody słońca? Jak z pocztówki.
Palmy? Na wyciągnięcie ręki.
Ocean? Kilka minut drogi.
Nowy etap w życiu Burneiki
Po latach budowania imperium w Polsce – siłowni, marki suplementów i silnej pozycji w branży fitness – Burneika zdecydował się na ruch w stronę międzynarodowego stylu życia.
Czy to tylko zmiana klimatu?
A może początek większego projektu w USA?
Jedno jest pewne – Hardkorowy Koksu nie wybiera przypadkowych miejsc. Jeśli zamieszkał w dzielnicy milionerów z widokiem na Miami skyline i luksusowe jachty, to znaczy, że gra toczy się na najwyższym poziomie.
Bo jak widać – w jego świecie naprawdę nie ma lipy.


81 komentarzy
Nie ma drogi na skróty
Lata treningów, diety i poświęceń
Konsekwencja daje rezultaty
Nie ma tu przypadku
On ją zapłacił potem i wysiłkiem
Tylko praca i jeszcze raz praca
Wynik lat treningów
Nie ma drogi na skróty
Hejt rośnie szybciej niż mięśnie? Raczej nie 😏
Nie każdy wytrzyma taką presję