Plotki Miami – Szef Meta – Mark Zuckerberg – podobno szykuje wielką przeprowadzkę do słonecznej Florydy. I to nie byle gdzie! Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, miliarder wraz z żoną Priscilla Chan zamieszkają w najbardziej strzeżonej i elitarnej enklawie w USA – Indian Creek Village, znanej jako słynny „billionaire bunker”.

200 milionów dolarów za prywatny raj?

Według doniesień amerykańskich mediów para prowadzi rozmowy w sprawie zakupu luksusowej posiadłości o powierzchni niemal 2 akrów. Nieruchomość należy do spółki powiązanej z Peterem Cancro, założycielem Jersey Mike’s Subs. Oficjalnej ceny nie ujawniono, ale lokalni agenci nieruchomości szacują, że transakcja może opiewać na zawrotną kwotę od 150 do nawet 200 milionów dolarów!

Co ciekawe – dom nie był wystawiony publicznie na sprzedaż. W Miami to jednak standard przy najdroższych rezydencjach – takie perełki sprzedaje się „po cichu”, poza rynkiem.

Zachód wyspy to najlepszy adres

Jeśli dojdzie do finalizacji umowy, Zuckerberg wprowadzi się na zachodnią część wyspy – tę najbardziej pożądaną. Dlaczego? Większe działki (ok. 80 tys. stóp kwadratowych), lepszy dostęp do otwartych wód Biscayne Bay, spektakularne widoki i… prywatne pomosty dla jachtów.

Z tarasów nowej rezydencji ma być widok na zatokę, a w ogrodzie znajdzie się basen przy samej wodzie, rozbudowane fontanny i tropikalna roślinność. Brzmi jak katalog marzeń? To dopiero początek.

Zuckerberg przeprowadza się do Miami! Będzie sąsiadem Jeffa Bezosa w „billionaire bunker”
Zuckerberg przeprowadza się do Miami! Będzie sąsiadem Jeffa Bezosa w „billionaire bunker”

Sąsiad? Jeff Bezos!

Tak, dobrze czytacie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Zuckerberg będzie mieszkał kilka drzwi od założyciela Amazona – Jeff Bezos. Bezos od 2023 roku systematycznie wykupuje kolejne działki na wyspie, łącząc je w jedną ogromną, prywatną posiadłość.

Wśród mieszkańców „billionaire bunker” są też inne znane nazwiska: legenda NFL Tom Brady oraz miliarder inwestycyjny Carl Icahn.

Czym jest „billionaire bunker”?

Indian Creek to 300-akrowa, sztucznie usypana wyspa z zaledwie 41 działkami i około 84 mieszkańcami. Ma własną prywatną policję, jedyny most wjazdowy z bramą oraz ekskluzywny Indian Creek Country Club z 18-dołkowym polem golfowym. Wpisowe? Około 500 tysięcy dolarów. Selekcja? Bardziej rygorystyczna niż do elitarnego klubu w Hollywood.

To miejsce stworzone dla tych, którzy cenią absolutną prywatność – i mają na koncie co najmniej kilka miliardów.

Ucieczka przed „podatkiem miliarderów”?

Nie bez znaczenia może być fakt, że w Kalifornii – gdzie Zuckerberg ma posiadłości w Palo Alto – rozważana jest inicjatywa wprowadzenia jednorazowego 5-procentowego „podatku dla miliarderów”. Floryda nie ma podatku stanowego od dochodu, co dla osób z majątkiem przekraczającym miliard dolarów oznacza oszczędności liczone w dziesiątkach milionów rocznie.

Przypadek? Raczej chłodna kalkulacja.


Czy Miami właśnie staje się nową stolicą technologicznych miliarderów? Wszystko na to wskazuje. A jeśli Zuckerberg rzeczywiście zamieszka w Indian Creek, to „billionaire bunker” zamieni się w najbardziej wpływowe sąsiedztwo świata.

Czekamy na oficjalne potwierdzenie – ale jedno jest pewne: Miami już dawno przestało być tylko miastem plaż i palm.

Share.

73 komentarze

Leave A Reply

Plotki Miami Favico
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.